Informatycy z ZST na stażu w Sevilli

Materiał opracowany przez: Grzegoez Musiał, •  opublikowano: 12 grudnia 2018

Dnia 28 września bieżącego roku grupa 15 informatyków pod opieką pana Grzegorza Musiała wyjechała na staż zagraniczny do Sevilli. Główną tematyką stażu było programowanie aplikacji mobilnych na urządzenia pracujące pod konstolą systemu Android. Podróż w stronę lotniska Warszawa – Modlin rozpoczęła się z niezauważalnym opóźnieniem, aczkolwiek całokształt przebytej, w predefiniowanym kierunku trasy był przyjemny oraz szybki. Na lotnisko dotarliśmy około godziny 13:20. Po pomyślnym przejściu odprawy bagażowej udaliśmy się na strefę bezcłową, z której około godziny 15.45 wyruszliśmy w stronę samolotu. Tak jak poprzednio, podróż przebiegła bez komplikacji, a wszelkiego rodzaju niedogodności były niezauważalne.

Zdjęcie: 1.JPGZdjęcie: 2.JPGZdjęcie: 3.JPG
Zdjęcie: 4.JPGZdjęcie: eoi (1).JPGZdjęcie: 5.JPG

Po przylocie do Sevilli wsiedliśmy do busa firmy Lemus, który przetransportował naszą grupę nieopodal rezydencji Cerro, gdzie czekała już nasza koordynatorka pani Dominika Struk. Pod jej opieką udaliśmy się w stronę miejsca zakwaterowania, które nie zdawało się być wielkich rozmiarów, lecz ku naszemu zdziwieniu, było.

Zdjęcie: eoi (3).JPGZdjęcie: eoi (2).JPGZdjęcie: eoi (4).JPG

Cerro posiadało 3 kondygnacje, na których mieściły się: przytulne, nowoczesne pokoje wyposażone w klimatyzację i wszystkie niezbędna sprzęty, schludne, przestrzenne łazienki, funkcjonalna kuchnia, nieopodal której znajdował się mobilny stół, na którym zawsze znajdowały się tutejsze smakołyki, ogromny salon, wyposażony w 6 stolików, 24 krzesła, telewizor, playstation i wiele innych udogodnień, regularnie uzupełniana spiżarnia, wielki taras, z którego mogliśmy podziwiać piękne widoki Sevilli, których nigdy nie było mało. Dostęp do rezydencji nie wymagał posiadania jakiegokolwiek klucza, czy też karty magnetycznej, gdyż zamek drzwi wejściowych był chroniony przez urządzenie, które autoryzowało osoby do przekroczenia progu budynku na podstawie kodu zaprezentowanego przez panią Dominikę.

Zdjęcie: Hiszpanski_5 (3).JPGZdjęcie: Hiszpanski_5 (2).JPGZdjęcie: Hiszpanski_5 (1).JPG
Zdjęcie: Hiszpanski_5 (4).JPGZdjęcie: kultura (1).JPGZdjęcie: Hiszpanski_5 (5).JPG
Zdjęcie: kultura (4).JPGZdjęcie: kultura (2).JPGZdjęcie: kultura (3).JPG

W tym też miejscu odbywały się lekcje języka hiszpańskiego, które prowadziła pochodząca z Irlandii, sympatyczna Riah. Zajęcia te były niebywale przyjazne, klimatyczne i polegały na różnorakich aktywnościach, takich jak: śpiewanie hiszpańskich piosenek, korzystanie z serwisu „Kahoot”, rozwiązywanie zagadek logicznych, przeprowadzanie gier zespołowych. Umiejętności językowe oraz słownictwo, które nabyliśmy podczas kursu językowego niejednokrotnie przydały nam się, gdy chcieliśmy o coś zapytać przechodniów oraz podczas „pielgrzymek” do różnego rodzaju sklepów/restauracji.

Zdjęcie: kultura (5).JPGZdjęcie: Miguel (1).JPGZdjęcie: kultura (6).JPG
Zdjęcie: Miguel (4).JPGZdjęcie: Miguel (2).JPGZdjęcie: Miguel (3).JPG

Pani Riah zawsze odznaczała się uśmiechem oraz chęcią pomocy, której udzielała nam bez względu na poziom skomplikowania naszych zapytań, czy też ich ilości. Zachwyt, który wzbudzały w nas zajęcia z języka hiszpańskiego potęgowany był przez widoki pięknej architektury stolicy Andaluzji. Wspaniale zdobione ulice, bogato rozsiana roślinność oraz architektoniczny geniusz, to jedne z wielu cech, ktore mogliśmy dostrzec podczas każdorazowego opuszczania rezydencji, przez co czas wolny zazwyczaj był ochoczo spędzany poza jej terenem. Nasza radość spowodowana pięknem tutejszych widoków z dnia na dzień rosła, gdyż prócz indywidualnie zorganizowanych wyjść mogliśmy liczyć również na wycieczki, których realizacja przebiegała w kooperacji z naszą koordynatorką Dominiką.

Zdjęcie: nexodo (1).JPGZdjęcie: nexodo (2).JPGZdjęcie: Miguel (5).JPG
Zdjęcie: nexodo (3).JPGZdjęcie: nexodo (4).JPGZdjęcie: nexodo (5).JPG

W trakcie pobytu na hiszpańskiej ziemii uczestniczyliśmy w wycieczkach do: firmy „EOI”, firmy „Nexodo”, Rondy, Taviry. Dodatkowo zostały nam zagwarantowane warunki, pozwalające na bardziej wnikliwe zapoznanie się z historią oraz modelem przestrzennym miejsc takich w Sevilli jak: Alkazar, Katedra Najświętszej Marii Panny, Metropol Parasol, Złota Wieża, Główne Archiwum Indii, Plac Hiszpański, Fabryka Cygar, Triana, La Carboneria (tawerna z pokazem flamenco na żywo). Prócz radości jaką dawała nam możliwość głębszej integracji z kulturą hiszpańską, byliśmy niezmiernie zadowoleni z zajęć praktycznych, których tematyką było programowanie aplikacji mobilnych na urządzenia typu Android.

Zdjęcie: Programowanie (2).JPGZdjęcie: Programowanie (3).JPGZdjęcie: Programowanie (1).JPG
Zdjęcie: Programowanie (6).JPGZdjęcie: Programowanie (5).JPGZdjęcie: Programowanie (4).JPG

Naszym tutorem był Miguel Campos Rivera, właściciel kilku firm zajmujący się programowaniem stron internetowych oraz aplikacji mobilnych. W swoich projektach korzysta z takich rozwiązań, jak HTML, CSS, Angular, Javascript, Java, node.js, PHP, git. Pod jego patronatem rozwijaliśmy swoje umiejętności w zakresie tworzenia aplikacji mobilnych oraz dodatkowo w wykorzystywaniu technologi służących do komunikacji z zasobami serwerowymi (node.js), gdy tylko znaleźli się ochotnicy zainteresowani owym tematem. Na zajęciach nauczyliśmy się podstawowej budowy szablonu aplikacyjnego. Przez różnorakie przykłady, przyswoiliśmy wiadomości pozwalające na używanie przeróżnych komponentów aplikacyjnych, których funkcjonalność pozwalała na znaczne rozszerzenie funkcjonalności naszych aplikacji, takich jak np: EditText, ImageButton, FloatingActionButton, RecyclerView, ScrollView. Dodatkowo zostaliśmy wnikliwie wdrożeni w metodykę tworzenia układu interfejsu graficznego służącego do prezentowania predefiniowanych danych. W ramach poruszanych zagadnień, zostaliśmy zapoznani z różnymi komponentami, których każdorazowe wykorzystanie wiązało się z innym podejściem konceptualnym. Owe kompontenty pełniły rodzaj pojemnika, w którym mogliśmy zamieszczać poszczególne elementy modułowe naszych aplikacji. W ramach tychże pojemników korzystaliśmy z LinearLayout-u, RelativeLayout-u, ConstraintLayout-u, FrameLayout-u.

Zdjęcie: rezydencja (1).JPGZdjęcie: rezydencja (2).JPGZdjęcie: rezydencja (3).JPG

Ucząc się technik rozmieszczania elementów interfejsu użytkownika, zostaliśmy zapoznani z podstawowymi zasadami odnoszącymi się do wdrażania danej szaty kolorystycznej. Większość teorii odnoszącej się do owych zasad, kształtowaliśmy na podstawie stylu stosowanego przez Google, czyli tzw. material design-u. Prócz samej szaty graficznej zajmowaliśmy się również programowaniem metodyk oraz planowaniem ich późniejszego wykorzystania w naszych aplikacjach. W ramach organizacji zasad występowania korelacji pomiędzy komponentami korzystaliśmy z występywania przeróżnych zdarzeń, poczynając od zdarzeń odpowiedzialnych za przechwytywanie kliknięć, a kończąc na zdarzeniach występujących przy odbiorze danych wysyłanych przez zdywersyfikowane źródła, takie jak np. serwer www, urządzenie korzystające z technologii bluetooth.

Zdjęcie: ronda (2).JPGZdjęcie: rezydencja (4).JPGZdjęcie: ronda (1).JPG

Na zajęciach tworzyliśmy aplikacje dynamiczne, przez co niezbędnym było posiadanie różnorakich paneli, których każdorazowe wystąpienie wiązało się z interpretacją innego rodzaju danych. Gospodarując przestrzenią służącą do wyświetlania przeróżnych informacji, posiłkowaliśmy się głównie 2 rodzajami modułów aplikacyjnych: Activity (aktywność), która stanowiła osobne wydzielone okno aplikacji oraz Fragment, który był wyrywkiem aktywności posiadającym możliwą do zdefiniowania strukturę, możliwym do wdrożenia w każdej utworzonej aktywności.

Zdjęcie: ronda (5).JPGZdjęcie: ronda (4).JPGZdjęcie: ronda (3).JPG

Nie sposób nie wspomnieć o sposobie, w którym uczestnicy stażu mieli okazję nabywać ową wiedzę. Treści przekazywane przez Miguela zawsze przedstawiały się w postaci skondensowanej zawierając tym samym najważniejsze informacje, których spektrum zasięgu było rozszerzane w zależności od stopnia naszego zainteresowania. Elementy modułowe były realizowane „od deski do deski”, aczkolwiek wielu uczniów, którzy interesowali się tematyką zawartą w poszczególnych modułach, miało okazję otrzymać dodatkowe projekty, których poziom złożoności był indywidualnie dopasowywany, zaś informacje wykorzystywane przy ich realizacji odbiegały „stopniem wtajemniczenia” od projektów wykonywanych w ramach pozyskiwania danej wiedzy modułowej.

Zdjęcie: tavira (2).JPGZdjęcie: tavira (3).JPGZdjęcie: tavira (1).JPG

Każdorazowe lekcje z Miguelem nacechowane były przyjazną atmosferą, którą można było zaobserwować poprzez wyrozumiałość, dobroduszność, serdeczność oraz chęć pomocy jaką odznaczał się nasz Tutor. Dnia 20.10.18r. około godziny 17 udaliśmy się w stronę lotniska, z którego odbyliśmy szybką oraz wygodną podróż w stronę Modlina. Podróż ta została uwieńczona zwinną przesiadką do środka lokomocji zmierzajacego w stronę Rzeszowa. Około godziny 6:15 bezpiecznie dojechaliśmy pod bramę szkoły, spod której uczestnicy stażu zostali odebrani przez rodziców.

Zdjęcie: tavira (5).JPGZdjęcie: tavira (4).JPGZdjęcie: tavira (6).JPG